Nie ma zakazu luksusu, ale chińskie platformy usuwają treści pokazujące ostentacyjne bogactwo. Co by się stało, gdyby cały świat zrobił to samo?
Media społecznościowe całkowicie zmieniły sposób, w jaki ludzie pokazują swoje życie. Instagram, TikTok, YouTube czy inne platformy codziennie wypełniają zdjęcia luksusowych samochodów, drogich zegarków, ekskluzywnych hoteli, prywatnych samolotów i rezydencji za miliony.
Dla jednych jest to inspiracja i motywacja do osiągania sukcesów. Dla innych – promocja przesadnego konsumpcjonizmu oraz tworzenie presji, aby posiadać coraz więcej.
W Chinach od kilku lat trwa dyskusja o tym, jakie treści powinny dominować w internecie. Chińskie władze oraz platformy społecznościowe podejmują działania przeciwko materiałom uznawanym za ostentacyjne pokazywanie bogactwa, promowanie kultu pieniędzy i niezdrową kulturę konsumpcji.
Reklama
Czy Chiny zakazały pokazywania luksusu w internecie?
Wbrew wielu nagłówkom medialnym Chiny nie wprowadziły całkowitego zakazu publikowania luksusowego stylu życia.
Nie istnieje przepis mówiący, że użytkownik nie może pokazać drogiego samochodu, zegarka czy wakacji w luksusowym hotelu.
Problem dotyczy przede wszystkim treści, które według chińskich regulatorów:
- przesadnie eksponują bogactwo,
- promują kult pieniędzy,
- zachęcają do życia ponad stan,
- tworzą fałszywy obraz sukcesu,
- wykorzystują luksus jako jedyny sposób zdobycia popularności.
Chińskie platformy internetowe, między innymi Weibo, Douyin (chiński odpowiednik TikToka) oraz Xiaohongshu, podejmowały działania wobec części kont influencerów pokazujących ekstremalnie luksusowy styl życia.
Dlaczego Chiny ograniczają treści związane z luksusem?
Działania te są częścią większej polityki określanej jako „wspólny dobrobyt” (common prosperity).
Chińskie władze argumentują, że internet powinien promować wartości społeczne, edukację i rozwój, a nie wyłącznie pogoń za pieniędzmi.
1. Walka z ostentacyjną konsumpcją
Zdjęcia luksusowych samochodów, prywatnych odrzutowców i zakupów za ogromne kwoty mogą tworzyć przekaz, że wartość człowieka zależy od posiadanego majątku.
2. Ochrona młodych użytkowników
Młodzi ludzie często porównują swoje życie z idealnymi obrazami publikowanymi w mediach społecznościowych.
Problemem jest to, że internet pokazuje najczęściej efekt końcowy – luksus, podróże i sukces – ale nie pokazuje lat pracy, ryzyka i kosztów.
3. Kontrola influencerów
Chiny coraz mocniej regulują działalność twórców internetowych. Dotyczy to między innymi reklam, finansów, inwestycji oraz treści mogących wpływać na zachowania społeczne.
Jak wyglądałby świat, gdyby zakaz luksusu obowiązywał wszędzie?
Wyobraźmy sobie, że podobne zasady zostałyby wprowadzone w Europie, Stanach Zjednoczonych i innych częściach świata.
Internet zmieniłby się całkowicie.
Zniknęłyby zdjęcia drogich samochodów i luksusowych podróży
Nie oglądalibyśmy już tak często:
- Ferrari, Lamborghini i innych supersamochodów,
- prywatnych samolotów,
- apartamentów za miliony,
- luksusowych willi,
- ekskluzywnych restauracji,
- zakupów za dziesiątki tysięcy złotych.
Wiele profili na Instagramie i TikToku straciłoby główny temat swojej działalności.
Czy influencerzy straciliby pracę?
Dla części twórców internetowych luksus jest podstawą budowania popularności.
Ich treści często opierają się na:
- testowaniu drogich samochodów,
- pobytach w pięciogwiazdkowych hotelach,
- prezentowaniu markowych ubrań,
- pokazywaniu luksusowych mieszkań,
- egzotycznych podróżach.
Zakaz takich treści oznaczałby ogromne zmiany w branży influencer marketingu, która na świecie jest warta miliardy dolarów.
Czy ludzie byliby szczęśliwsi bez luksusu w internecie?
Zwolennicy ograniczeń twierdzą, że taki świat mógłby mieć pozytywne strony.
Ich zdaniem:
- ludzie mniej porównywaliby się z innymi,
- spadłaby presja kupowania drogich rzeczy,
- młodzi ludzie podejmowaliby rozsądniejsze decyzje finansowe,
- większą wartość zyskałyby wiedza, praca i umiejętności.
Media społecznościowe mogłyby bardziej skupiać się na edukacji, pasjach i prawdziwych historiach.
Ale taki zakaz miałby również poważne minusy
Przeciwnicy wskazują, że całkowite ograniczenie pokazywania luksusu mogłoby oznaczać zbyt dużą ingerencję w wolność wypowiedzi.
Pojawiłyby się trudne pytania:
- Czy zdjęcie nowego samochodu jest już chwaleniem się?
- Czy przedsiębiorca może pokazać sukces swojej firmy?
- Czy wakacje w drogim hotelu powinny być ukrywane?
- Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna ostentacja?
Granica byłaby bardzo trudna do ustalenia.
Luksus zniknąłby z internetu, ale nie ze świata
Nawet gdyby wszystkie państwa ograniczyły pokazywanie bogactwa w sieci, milionerzy nadal kupowaliby luksusowe samochody, nieruchomości i drogie produkty.
Zmieniłoby się tylko jedno – inni ludzie nie widzieliby tego tak często.
Internet byłby prawdopodobnie spokojniejszy, ale również mniej kolorowy.
Czy inne kraje pójdą drogą Chin?
Na razie globalny zakaz pokazywania luksusu wydaje się mało prawdopodobny.
W większości demokratycznych państw dominuje przekonanie, że ludzie mają prawo pokazywać swoje życie, o ile nie łamią prawa.
Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie:
Czy media społecznościowe powinny inspirować ludzi, czy tworzyć presję, aby żyć ponad własne możliwości?
Debata o luksusie w internecie dopiero się rozpoczyna.
Źródła:
- Cyberspace Administration of China (CAC) – chiński regulator internetu i informacje dotyczące zasad zarządzania treściami online:
https://www.cac.gov.cn/ - The Guardian – Chinese social media companies remove posts showing off wealth and worshiping money
https://www.theguardian.com/world/article/2024/may/17/chinese-social-media-companies-remove-posts-showing-off-wealth-and-worshiping-money - Fortune – China erases the accounts of prominent influencers for showing off wealth
https://fortune.com/asia/2024/05/27/china-influencer-crackdown-show-off-wealth-social-media-lavish-lifestyle-wang-hongquanxing/ - The Straits Times – Luxury influencers vanish from Chinese social media in wealth crackdown
https://www.straitstimes.com/asia/east-asia/luxury-influencers-vanish-from-chinese-social-media-in-wealth-crackdown


