Prześladowania wobec Świadków Jehowy nadal trwają!
Najpierw zakaz działalności. Potem naloty, areszty i wyroki więzienia. Teraz państwo przejmuje 123 nieruchomości należące do Świadków Jehowy. Dla władz w Moskwie to walka z „ekstremizmem”
Dla ekspertów ONZ, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Rady Europy, Unii Europejskiej, wielu państw i dziesiątek organizacji monitorujących wolność religijną to przykład coraz głębszego ograniczania jednego z podstawowych praw człowieka
W piątek, 31 lipca 2026 roku moskiewski sąd orzekł, że 123 nieruchomości należące do Świadków Jehowy zostaną skonfiskowane i przejdą na własność państwa. Chodzi o 63 budynki mieszkalne i użytkowe o łącznej powierzchni przekraczającej 11 tysięcy metrów kwadratowych oraz 60 działek o powierzchni około 5,6 hektara. Majątek był formalnie zarejestrowany na osoby prawne Świadków Jehowy z siedmiu krajów europejskich: Austrii, Danii, Finlandii, Hiszpanii, Holandii, Portugalii i Szwecji.
To nie jest zwykła sprawa majątkowa. To kolejny rozdział historii, która od blisko dekady budzi sprzeciw międzynarodowych instytucji zajmujących się ochroną praw człowieka.
Reklama
Wszystko zaczęło się od jednego wyroku
20 kwietnia 2017 roku, po kilkunastu latach stopniowego ograniczania działalności Świadków Jehowy, rosyjski Sąd Najwyższy zdelegalizował Centrum Administracyjne Świadków Jehowy w Rosji oraz uznał wszystkie prawnie zarejestrowane lokalne organizacje religijne (LRO), którymi posługują się Świadkowie Jehowy, za rzekome organizacje „ekstremistyczne”. Wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Najwyższy 17 lipca 2017 roku i oznaczał natychmiastowe zaprzestanie wszelkiej działalności jednostek prawnych Świadków Jehowy w całej Rosji. Od tego momentu wspólnota praktycznie przestała istnieć legalnie na terenie tego kraju.
Zgodnie z oświadczeniem rządu Federacji Rosyjskiej przesłanego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jako odpowiedź na skargę Świadków Jehowy dotyczącą wprowadzenia zakazu dla jednostek prawnych, „orzeczenie Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej z dnia 20 kwietnia 2017 roku oraz apelacyjna decyzja Izby Odwoławczej Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej z dnia 17 lipca 2017 roku nie zawierają oceny wyznania Świadków Jehowy i nie zawierają żadnych ograniczeń ani zakazu indywidualnego praktykowania powyższych nauk”. Pomimo tego zapewnienia organy państwowe w Rosji nadal prześladują pojedynczych wyznawców.
Władze rosyjskie od razu zaczęły konfiskować ich własność, zamykać ich miejsca wielbienia i wprowadzać zakaz wydawanych przez nich publikacji. Zaczęły też brać na cel poszczególne osoby, błędnie zrównując osobiste praktyki religijne z działalnością zdelegalizowanych jednostek prawnych. W trakcie wtargnięć policjantów do domów Świadków Jehowy dochodzi do maltretowania, brutalnych przesłuchań i aresztowań.
Rozpoczęły się nie tylko rewizje, ale również procesy karne przeciwko członkom wyznania. Zarzuty dotyczyły często organizowania spotkań religijnych, wspólnej modlitwy, śpiewu czy nawet czytania Biblii.
Rosyjskie władze konsekwentnie twierdzą, że egzekwują przepisy dotyczące zwalczania tak zwanego „ekstremizmu”. Jednak organizacje broniące praw człowieka wskazują, że w przypadku Świadków Jehowy nie wykazano prowadzenia działalności z użyciem przemocy ani nawoływania do niej. W ich ocenie zastosowanie prawa antyekstremistycznego wobec pokojowej wspólnoty religijnej stanowi niebezpieczne rozszerzenie kompetencji państwa, a nawet pogwałcenie gwarantowanych podstawowych praw człowieka.
ONZ ostrzegała, zanim zapadł wyrok
Jeszcze przed delegalizacją prawną Świadków Jehowy specjalni sprawozdawcy Organizacji Narodów Zjednoczonych apelowali do Rosji o wycofanie się z tego kroku.
Eksperci podkreślali, że walka z terroryzmem nie może prowadzić do karania ludzi wyłącznie za pokojowe praktykowanie religii. Ostrzegali również, że uznanie wspólnoty religijnej za organizację ekstremistyczną może stworzyć precedens zagrażający wolności wyznania także innych grup.
Rosja zignorowała te ostrzeżenia.
Reklama
Europejski Trybunał: doszło do naruszenia praw człowieka
Pięć lat później stanowisko ONZ potwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka, uznając delegalizację za niezgodną z prawem.
W 2022 roku ETPC orzekł, że delegalizacja Świadków Jehowy oraz działania rosyjskich władz naruszyły Europejską Konwencję Praw Człowieka. Wskazał między innymi na naruszenie wolności religii, wolności zrzeszania się oraz prawa do poszanowania własności.
Mimo tego Rosja nie zmieniła swojej polityki.
Wręcz przeciwnie. Liczba procesów przeciwko wyznawcom rosła, a kolejne nieruchomości należące do wspólnoty przechodziły na własność państwa.
Za liczbami stoją ludzie
63 budynki. 60 działek. 123 nieruchomości
To liczby, które łatwo zapamiętać. Znacznie trudniej dostrzec ludzi, którzy przez lata tworzyli te miejsca.
Wcześniej skonfiskowano ich Centrum Administracyjne pod Petersburgiem, Sale Królestwa i inne nieruchomości. Były to miejsca modlitwy, spotkań i działalności edukacyjnej. Dla wiernych nie stanowiły jedynie majątku, lecz centrum życia religijnego. Ich utrata oznacza coś więcej niż stratę finansową. Oznacza utratę miejsca, w którym mogli bezpiecznie praktykować swoją wiarę. Były symbolem ich prawa do istnienia w przestrzeni publicznej. Teraz doszły kolejne konfiskaty.
Obecnie 176 Świadków Jehowy w Rosji i na Krymie przebywa w aresztach śledczych, zakładach karnych lub odbywa karę prac przymusowych. Ponadto 26 osób pozostaje w areszcie domowym. Dotychczas przeprowadzono 2383 naloty i rewizje. Wydano 708 wyroków, represjom poddano 975 osób, a 547 osób zatrzymano na co najmniej 24 godziny. Dane pochodzą z serwisu jw-russia.org.
Represje nie są tylko statystykami.
Władze nadal skazują mężczyzn, kobiety, osoby starsze, a nawet chorych za angażowanie się w pokojowe praktyki religijne, takie jak modlitwa, śpiewanie pieśni chrześcijańskich czy dyskusje o Biblii. Częstotliwość i długość wyroków wzrosły, a maksymalny wymiar kary sięga obecnie ośmiu lat. Ponadto setki głów rodzin trafiło na rosyjską listę ekstremistów, co utrudnia im znalezienie pracy i utrzymanie rodzin.
— Eighth-Anniversary Special Report: The Persecution of Jehovah’s Witnesses in Russia
Prześladowania wobec Świadków Jehowy mają także polski wymiar. Jednym z najbardziej poruszających przykładów jest poruszająca historia polskiego obywatela, Andrzeja Oniszczuka z Białegostoku. Mężczyzna spędził 329 dni w rosyjskim areszcie w związku z zarzutami dotyczącymi działalności religijnej. Jego przypadek pokazuje, że za sądowymi decyzjami kryją się konkretni ludzie, rodziny i dramaty, których nie da się wyrazić statystykami.
Takich historii jest znacznie więcej. Według dokumentacji setki Świadków Jehowy zostały objęte postępowaniami karnymi, wielu odbywa kary więzienia lub prac przymusowych, a kolejne osoby trafiają na ławy oskarżonych za pokojowe praktykowanie swojej wiary.
Czy można nazwać ich najbardziej prześladowaną religią?
Według niektórych organizacji i publikacji zajmujących się problematyką wolności religijnej, opierających się między innymi na raportach międzynarodowych instytucji, Świadkowie Jehowy należą do najbardziej prześladowanych wspólnot religijnych na świecie.
W kilku państwach ich członkowie trafiają do więzień, są pozbawiani praw obywatelskich lub mają zakaz prowadzenia działalności religijnej.
Jednak to właśnie Rosja stała się jednym z najbardziej wyrazistych przykładów wykorzystywania prawa antyekstremistycznego wobec pokojowej wspólnoty wyznaniowej. Zdaniem wielu ekspertów skala represji – obejmująca delegalizację organizacji, procesy karne, wieloletnie wyroki oraz konfiskaty majątku – nie ma obecnie odpowiednika w Europie.
W specjalnym raporcie z 2019 roku wskazano, że rządowi agenci bezpieczeństwa stosują wobec Świadków Jehowy surowe metody, jakby mieli do czynienia z zatwardziałymi przestępcami. Celują bronią w ich twarz, w tym dzieci i osób starszych, oraz brutalnie ich traktują.
Skoro wyznawanie religii wiąże się z jej praktykowaniem, a działalność misjonarska jest istotna w praktyce Świadków Jehowy, to rezygnacja z tego faktycznie stanowi podporządkowanie się nakazom władzy naruszającym prawa człowieka do wolności wyznania.
— Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, 13 listopada 2020 roku (IV SA/Wa 640/20
Świadkowie Jehowy spotykają się z najsurowszymi prześladowaniami, a wielu ich członków otrzymuje realne wyroki więzienia jedynie za praktykowanie swojej wiary.
Dziś oni. Jutro kto?
Każde demokratyczne państwo ma obowiązek zwalczać terroryzm i przemoc.
Jednak równie ważnym obowiązkiem jest ochrona ludzi, którzy korzystają z prawa do pokojowego wyznawania swojej religii.
To właśnie dlatego sprawa Świadków Jehowy wywołuje tak duże zainteresowanie ekspertów praw człowieka na całym świecie. Nie chodzi wyłącznie o tę konkretną wspólnotę.
Chodzi o pytanie:
Czy państwo może uznać pokojową działalność religijną za ekstremizm, skazać wiernych za wspólną modlitwę, przejąć ich miejsca kultu religijnego i odebrać majątek – a wszystko to pod pozorem obowiązującego prawa.
Sąd jednym podpisem odebrał nie tylko nieruchomości, ale coś więcej.
Konfiskata 123 nieruchomości nie kończy tej historii.
To kolejny etap procesu, który zaczął się od jednego wyroku sądu, a dziś stał się symbolem jednego z najgłośniejszych sporów o wolność religijną we współczesnej Europie.
Bo niezależnie od tego, czy ktoś podziela przekonania Świadków Jehowy, czy nie, jedno pytanie pozostaje aktualne:
czy pokojowe praktykowanie swojej wiary może być wystarczającym powodem, by państwo odebrało ludziom wolność, miejsca modlitwy i ich własność?
Reklama
Źródła: reuters.com, jw-russia.org, jw.org, ohchr.org





