lubos

Eryk Lubos jako kierowca ciężarówki w filmie „Tata”. Zanim wsiadł za kierownicę tira, poznał życie ludzi, którzy tygodniami są poza domem

Za tą rolą kryje się coś więcej. Eryk Lubos pokazał świat ludzi, którzy tygodniami żyją w trasie

Film „Tata” w reżyserii Anny Maliszewskiej to jeden z tych obrazów, które pokazują zwyczajne życie bez filmowego upiększenia. Główny bohater Michał, grany przez Eryka Lubosa, jest kierowcą tira, samotnym ojcem i człowiekiem rozdwojonym między pracą a rodziną.

Jego życie wyznaczają kolejne kilometry, postoje na parkingach, długie godziny za kierownicą i powroty do domu, które często są zbyt krótkie. Film nie jest jednak tylko opowieścią o kierowcy ciężarówki. To przede wszystkim historia ojca, który próbuje naprawić relację z córką i odnaleźć swoje miejsce w świecie.

Eryk Lubos stworzył postać człowieka twardego na zewnątrz, ale pełnego emocji i wewnętrznych konfliktów.

lubos

Jak Eryk Lubos przygotował się do roli kierowcy tira?

Rola Michała wymagała od aktora wejścia w zupełnie nowe środowisko – świat zawodowych kierowców ciężarówek. Lubos musiał nie tylko wiarygodnie wyglądać za kierownicą wielotonowego pojazdu, ale przede wszystkim zrozumieć sposób życia ludzi, dla których droga często staje się drugim domem.

Stwierdziłem, że na planie będą się dziać takie rzeczy, że lepiej umieć prowadzić ciężarówkę. Nie ufam studyjnym rozwiązaniom, lawetom i tak dalej. Ania Maliszewska to jest jej debiut i emocje związane z robieniem filmu, a to naprawdę 18 ton waży, więc lepiej umieć jeździć ciężarówką.

– Eryk Lubos

Kierowca tira to nie tylko osoba prowadząca ciężarówkę. To zawód związany z samotnością, odpowiedzialnością, presją czasu i wielodniową rozłąką z rodziną.

Przygotowując się do roli, aktor zwracał uwagę na codzienność kierowców – ich zachowanie, sposób komunikacji, rytm dnia i zmęczenie wynikające z ciągłego przebywania w trasie.

Dzięki temu Michał nie jest stereotypowym „twardzielem z tira”, ale zwykłym człowiekiem, który zmaga się z problemami, błędami i potrzebą bliskości.


„Tata” – historia ojca, który musi odnaleźć drogę do córki

W filmie Michał samotnie wychowuje córkę Miśkę. Jego życie zmienia się, gdy podczas jednej z podróży musi zaopiekować się również koleżanką córki – Lenką.

Wspólna trasa ciężarówką staje się dla niego próbą charakteru. Bohater musi zmierzyć się nie tylko z problemami na drodze, ale także z własną przeszłością i pytaniem, jakim naprawdę jest ojcem.

Film Anny Maliszewskiej pokazuje, że największe odległości nie zawsze mierzy się kilometrami. Czasami najtrudniejsza podróż prowadzi do własnych emocji.

Eryk Lubos został nagrodzony Nagrodą dla najlepszego aktora w Konkursie Polskich Filmów Fabularnych podczas 16. edycji Mastercard OFF CAMERA w Krakowie za rolę w filmie „Tata”. Jury doceniło go za stworzenie szczerej, prawdziwej i wielowymiarowej postaci kierowcy tira, która początkowo budzi antypatię, by ostatecznie zyskać sympatię widzów

lubos2

Fot. showmedia.info


Ilu jest kierowców tirów w Polsce? Bez nich gospodarka nie mogłaby działać

Kierowcy ciężarówek są jedną z najważniejszych grup zawodowych w gospodarce. To oni każdego dnia dostarczają towary do sklepów, przewożą części do zakładów produkcyjnych i utrzymują działanie europejskiego transportu.

Polska należy do największych potęg transportowych w Europie. Szacuje się, że w krajowym transporcie pracują prawie pół miliona kierowców zawodowych, a znaczna część z nich zajmuje się przewozami międzynarodowymi.

To praca wymagająca dużej odporności psychicznej. Kierowcy muszą liczyć się z:

  • wielodniową rozłąką z rodziną,
  • nocowaniem w kabinie ciężarówki,
  • stresem związanym z terminami,
  • odpowiedzialnością za ładunek wart często setki tysięcy złotych.

Film „Tata” pokazuje właśnie tę mniej widoczną stronę zawodu – życie człowieka, który siedzi za kierownicą, gdy reszta świata śpi.


Ile zarabia kierowca tira? Pensje mogą przekraczać kilkanaście tysięcy złotych

Zarobki kierowców ciężarówek zależą od wielu czynników: doświadczenia, rodzaju transportu, kraju wykonywania przewozów, systemu pracy i dodatkowych uprawnień.

Kierowcy jeżdżący wyłącznie po Polsce zarabiają zazwyczaj mniej niż osoby wykonujące transport międzynarodowy. Doświadczeni kierowcy tirów pracujący na trasach zagranicznych mogą osiągać wynagrodzenia rzędu kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, szczególnie gdy posiadają dodatkowe kwalifikacje, np. uprawnienia ADR do przewozu materiałów niebezpiecznych.

Na najwyższe stawki mogą liczyć kierowcy:

  • z wieloletnim doświadczeniem,
  • znający języki obce,
  • jeżdżący w systemach międzynarodowych,
  • obsługujący specjalistyczne transporty.

Dla wielu osób jest to atrakcyjna finansowo praca, ale okupiona dużymi wyrzeczeniami.


Polskie firmy zatrudniają kierowców z całego świata. Za kierownicą coraz częściej siadają obcokrajowcy

W Polsce pracuje obecnie blisko 500 tysięcy kierowców samochodów ciężarowych i zestawów typu TIR. Mimo tak dużej liczby profesjonalistów, ze względu na dynamiczny rozwój polskiej branży TSL, na rynku brakuje nawet od 120 do 150 tysięcy. Brak wystarczającej liczby kierowców sprawił, że polskie firmy transportowe zaczęły szukać pracowników poza granicami kraju.

Jeszcze kilka lat temu najczęściej zatrudniani byli kierowcy z Ukrainy i Białorusi. Obecnie branża coraz częściej otwiera się również na pracowników z bardziej odległych państw.

W polskich firmach transportowych pracują między innymi kierowcy z:

  • Ukrainy,
  • Białorusi,
  • Gruzji,
  • Uzbekistanu,
  • Kazachstanu,
  • Kirgistanu,
  • Indii,
  • Filipin.

Dla wielu osób z Azji praca kierowcy tira w Europie jest szansą na znacznie wyższe zarobki niż w kraju pochodzenia.

Z kolei dla przewoźników zatrudnianie cudzoziemców stało się sposobem na utrzymanie ciągłości pracy i realizowanie kontraktów.

Jeszcze niedawno kierowca z Filipin czy Indii za kierownicą polskiej ciężarówki był rzadkim widokiem. Dziś takie sytuacje stają się coraz częstsze.


Na świecie brakuje kierowców ciężarówek

Problem niedoboru kierowców tirów nie dotyczy tylko Polski. W wielu krajach firmy transportowe alarmują, że znalezienie nowych pracowników jest coraz trudniejsze.

Przyczyn jest kilka:

  • starzenie się obecnej kadry,
  • trudne warunki pracy,
  • długie rozłąki z rodziną,
  • mniejsze zainteresowanie zawodem wśród młodych ludzi.

Bez kierowców ciężarówek zagrożone byłyby całe łańcuchy dostaw – od produkcji po sklepy.


Eryk Lubos prywatnie. Śląskie korzenie, warszawska Praga i dom z dala od miasta

Eryk Lubos urodził się w Tarnowskich Górach i jest mocno związany ze Śląskiem. Aktor wychował się i spędził młodość w Reptach – obecnie dzielnicy Tarnowskich Gór.

Choć zawodowo przez wiele lat związany był z Warszawą, nigdy nie należał do osób zachwyconych wielkomiejskim stylem życia. Przez lata mieszkał na warszawskiej Pradze, w niewielkiej kawalerce.

Lubos bardzo chroni swoją prywatność i nie ujawnia dokładnego miejsca zamieszkania. Wiadomo jednak, że z czasem coraz bardziej zaczął uciekać od miejskiego hałasu.

Aktor wybudował dom na odludziu, gdzie może odpocząć od popularności i intensywnej pracy. W takim stylu życia ceni przede wszystkim kontakt z naturą, ciszę i możliwość aktywnego wypoczynku.

Jak sam przyznaje, ważne miejsce w jego codzienności zajmują morsowanie oraz sauna.


Kim jest Eryk Lubos? Aktor, który wybiera trudne role

Eryk Lubos urodził się w 1974 roku w Tarnowskich Górach. Ukończył Wydział Aktorski PWST we Wrocławiu.

Znany jest z ról mocnych, często skomplikowanych bohaterów. Widzowie pamiętają go między innymi z produkcji:

  • „Róża”,
  • „Drogówka”,
  • „Boisko bezdomnych”,
  • „Pitbull”,
  • „Klangor”.

Lubos nie buduje swojej popularności poprzez medialny rozgłos. Jego znakiem rozpoznawczym pozostają charakterystyczne role i naturalność na ekranie.


Obsada filmu „Tata”

W filmie oprócz Eryka Lubosa wystąpili:

  • Polina Gromova jako Lenka,
  • Klaudia Kurak jako Miśka,
  • Maria Svizhinska,
  • Joanna Gonschorek,
  • Jacek Grondowy,
  • Michał Włodarczyk,
  • Marta Malikowska,
  • Oksana Cherkashyna.

Najtrudniejsza droga prowadzi nie przez kilometry. Za każdą ciężarówką stoi człowiek

Historia Michała z filmu „Tata” jest fikcyjna, ale problemy bohatera są bliskie tysiącom prawdziwych kierowców.

Za każdą ciężarówką jadącą autostradą stoi człowiek – często ojciec, partner, ktoś, kto zostawił rodzinę na wiele dni, aby wykonać swoją pracę.

Eryk Lubos stworzył bohatera, który nie jest idealny, ale właśnie dlatego wydaje się prawdziwy.

„Tata” to nie tylko film o kierowcy tira. To opowieść o odpowiedzialności, samotności i o tym, że najważniejsza droga często prowadzi nie przez kilometry, ale przez relacje z drugim człowiekiem.